Na zmęczenie – rozświetlenie!!!

rozswietlacze1

Każda z nas przynajmniej raz wstała rano zmęczona po ciężkiej nocy lub imprezie, a tu niestety trzeba iść do pracy czy na zajęcia. Wtedy przy pomocy kosmetyków próbujemy zatuszować nasze zmęczenie. Poznajcie moje sposoby!

Jednym z najważniejszych elementów jest nałożenie korektora pod oczy w celu ukrycia worków pod oczami.   Kluczowym jest odpowiednie dobranie korektora do naszych potrzeb. Najlepiej, aby korektor pod oczy był o ton jaśniejszy od podkładu, wtedy oko sprawi wrażenie rozświetlonego, następnie należy go delikatnie wklepać (palcami lub gąbeczką) i utrwalić przy pomocy pudru sypkiego (najlepiej transparentnego). Moim ulubionym trikiem na zatuszowanie zmęczenia jest nałożenie beżowej kredki na linię wodną oczu. Ważne jest, aby kredka była w kolorze naturalnym, żeby nie przyciągała uwagi jednocześnie tuszując zaczerwienione oczy. Zmęczoną cerę należy ożywić, nadając jej zdrowego blasku. I tu z pomocą przychodzą nam rozświetlacze.

Rozświetlacze występują w formie płynnej, kremowej i najpopularniejszej – pudrowej. Najbardziej wydajne są rozświetlacze wypiekane, które znajdziemy w ofercie Makeup Revolution czy MySecret. Produkty płynne najlepiej sprawdzają się nakładane bezpośrednio na podkład, doskonale nadają się również do rozświetlenia ciała – nałożony na kości obojczykowe nada dekoltowi promiennego i eleganckiego wyglądu, zwłaszcza na wielkie wyjścia! Podobnie można używać produktów kremowych. Z kolei rozświetlacze pudrowe nakładamy jako ostatni element makijażu przy użyciu pędzla. Doskonale sprawdzą się do tego pędzle ze szpiczastym zakończeniem jak np. Hakuro H22 czy H14, które umożliwiają precyzyjne nakładanie produktu.

Rozświetlacz można nakładać na różne części twarzy, w zależności od pożądanego efektu. Przede wszystkim nakłada się go na szczyty kości policzkowych, nadając cerze naturalnie wyglądający i zdrowy blask. Można również nałożyć produkt na łuk brwiowy, podnosząc w ten sposób optycznie brwi, co otworzy oko. Używając produktu rozświetlającego w kąciku oka trzymamy świeżo wyglądający makijaż i wypoczęte oko. Nakładając rozświetlacz na łuk kupidyna uwydatnimy optycznie górną wargę, przez co usta wydają się pełniejsze. Można również rozświetlić odrobinę nos i czoło jak element konturowania. Żeby nasza twarz wyglądała rześko i promiennie wystarczy odrobina cudownego rozświetlacza.

Kolor rozświetlacza dopasowujemy do typu urody. Obecnie można znaleźć je w przeróżnych odcieniach, jednak łatwo jest uzyskać komiczny wygląd używając produktu mieniącego się na zielono czy niebiesko. Do ciepłego typu urody najlepiej sprawdzi się rozświetlacz w złotym odcieniu, zaś dla osób o zimnym typie urody polecam srebrzyste kolory. Najbardziej uniwersalne są odcienie szampańskie, które będą pasować do większości typów urody i będą się bardzo dobrze prezentować. Należy pamiętać, żeby nie nakładać rozświetlacza na wypryski, gdyż odbijający światło produkt uwydatni wszelkie nierówności, przez co będą one jeszcze bardziej widoczne.

Zapraszam was również na mój facebookowy fanpage, gdzie możecie zobaczyć film ze swatchami moich ulubionych rozświetlaczy klikając tutaj.


Muszę się dzisiaj z wami podzielić pewnym facebookowym odkryciem, które mną wstrząsnęło. Zastanawiam się, kto w ogóle może się decydować na takie rzęsy? Dramat po prostu. Z drugiej strony ma to swoje plusy… Nie potrzeba eyelinera ani makijażu oczu, bo i tak by go nie było widać… 😂😂😂 Musicie TO zobaczyć!!!

Reklamy

One thought on “Na zmęczenie – rozświetlenie!!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s